niedziela, 27 kwietnia 2014

Rozdział V Miłe popołudnie

Kamila
Można powiedzieć, że zakupy się udały. Kupiłam sobie spodnie, T-shirt, bluzę i... gitarę. Tej ostatniej rzeczy nie było w planach i nie mam zielonego pojęcia, co mnie skłoniło do jej zakupu. Oczywiście nie wzięłam ze sobą tylu pieniędzy, więc mama musiała przyjechać do sklepu i zapłacić. Na początku ciężko mi było ją przekonać, że to dobry pomysł, ale w końcu się zgodziła. Od razu po powrocie usiadłam przy laptopie w poszukiwaniu chwytów gitarowych. Po godzinnym graniu moje palce odmawiały mi posłuszeństwa, więc postanowiłam zrobić sobie przerwę. Trochę zgłodniałam, dlatego udałam się w stronę kuchnii. Zrobiłam sobie kanapki i postanowiłam, że zjem je przed telewizorem. Dołączyłam, więc do mojej mamy, która oglądała swój ulubiony serial. W czasie przerwy reklamowej powiedziała mi, że na kolacji będziemy mieli gości, a mianowicie mama zaprosiła naszą sąsiadkę z rodziną. W sumie się ucieszyłam, bo w końcu kogoś poznam. Wieczór zapowiadał sie naprawdę ciekawie.


Dawid
No więc wróciłem. Było naprawdę fajnie, ale trochę się zdziwiłem, że przyszedłem aż tak wcześnie do domu. Przecież jest dopiero 17. Pewnie dopiero jutro poszalejemy, bo dzisiaj ani ja, ani moi znajomi nie mieliśmy ochoty na imprezę. Pogadaliśmy, pośmialismy się, tyle. Fajnie było się z nimi spotkać, po takiej długiej rozłące. Cieszę się, że ich mam, bo gdyby nie oni napewno nie udało by mi się osiągnąć aż tak wiele. Gdy wróciłem do domu od razu przywitała mnie mama, która oznajmiła mi, że mam już plany na wieczór. Trochę się zdziwiłem i czekałem aż powie mi o co chodzi.
- Dzisiaj razem z tatą wybieramy się do sąsiadów, którzy niedawno się tu przeprowadzili. Liczę na to, że skoro jesteś w domu to pójdziesz razem z nami. - powiedziała mama
- Muszę? - zapytałem
- Nie, nie musisz ale byłoby by miło gdybyś jednak poszedł.
Zgodziłem się, ale tylko i wyłącznie dla świętego spokoju. Może nie będzie aż tak źle. Mam nadzieję, że nie będę się nudził cały wieczór.


W kóncu mam wenę. Nawet mam już napisany kolejny rozdział, który dodam pewnie w środę. Mam nadzieję, że moje opowiadanie was jeszcze nie znudziło. Staram się jak mogę żeby było w miarę ciekawe.

Zakręcona :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz