Kamila
- Musimy porozmawiać... - zaczął Dawid
- Wiem.
- Przez cały weekend zastanawiałem się jak Ci to powiedzieć, ale nadal nie wiem. Chodzi o to, że od jakiegoś czasu nie mogę przestać o Tobie myśleć. To jest silniejsze ode mnie. Chyba się w Tobie zakochałem. Nie, nie chyba. Napewno. Czy chciałabyś... zostać moją dziewczyną?
- Trochę mnie zaskoczyłeś tym pytaniem i nie za bardzo wiem, co mam powiedzieć.
- Powiedz tak.
- Chciałabym, ale...
- Ale co? Masz już kogoś?
- Nie, nie o to chodzi. Po prostu boję się, że przez związek możemy zniszczyć naszą przyjaźń, a tego bym nie chciała.
- Ja też nie, ale jak nie spróbujemy, to się nie przekonamy, więc może jednak warto?
- Już sama nie wiem.
- Ale ja wiem. Chcę żebyś była moją dziewczyną.
- Zgoda. Kocham Cię i... - nie zdążyłam dokończyć, bo Dawid zamknął moje usta swoimi ustami.
- Tylko jest jeden problem. - zaczęłam
- Jaki?
- Twoje fanki.
- A co z nimi?
- Nie wiem, jak zareagują na fakt, że będą musiały się Tobą dzielić. Nie wiem czy to zaakceptują.
- Zaakceptują. Skoro ja jestem szczęśliwy, to one też.
- Skoro tak. Zrobiło się już późno. Muszę już iść. Spotkamy się jutro?
- Jasne. Zadzwonię do Ciebie jutro, albo jeszcze dzisiaj. No to do usłyszenia.
- Pa.
Dałam mu buziaka na pożegnanie i wyszłam.
Dawid
Bałem się tej rozmowy, ale chyba poszło całkiem dobrze. Kamila się zgodziła zostać moją dziewczyną, a to najważniejsze. Jeszcze muszę się zastanowić, jak powiem to moim fankom, bo Kamila miała sporo racji. Chciałem ją tylko uspokoić, ale sam nie wiem, jak one na to zareagują. Mam nadzieję, że zrozumieją, że ja też mam swoje życie prywatne. Oby.
Rozdział nie jest za długi, ale mam nadzieję, że się podobał. Cieszę się strasznie, że pod ostatnim rozdziałem pojawiły się komentarze, kiedy będzie następny. Dzięki temu wiem, że ktoś to czyta, kogoś to interesuje, a to jest naprawde niesamowite uczucie, więc bardzo Wam dziękuję.
Zakręcona ;)