Zacznę tak tradycyjnie.
Szczęśliwego Nowego Roku.
Życzę Wam, aby spełniły się wszystkie Wasze marzenia, żeby nie zabrakło Wam chęci do realizowania postanowień noworocznych, żeby ten nowy rok był lepszy od poprzedniego, ogólnie wszystkiego, co najlepsze. A i najważniejsze szampańskiej zabawy sylwestrowej.
Życzy Klaudia (Wasza zakręcona)
środa, 31 grudnia 2014
sobota, 20 grudnia 2014
Rozdział XX Czy to jest przyjaźń, czy to jest kochanie...
Kamila
Dawid dzisiaj wraca. Z jednej strony się cieszę, a z drugiej wiem, że będziemy musieli pogadać o tym "incydencie". Weekend minął mi bardzo szybko. Spotykałam się ze znajomymi Dawida, a właściwie teraz to są także moi znajomi. Przez resztę czasu oglądałam jakieś filmy. Wymyśliliśmy z Aloha Team'em, że zrobimy małe przyjęcie powitalne dla Dawida. Chłopaki zajęli się zrobieniem zakupów, a my musimy, coś z tych zakupów stworzyć. Chyba łatwiej byłoby zamówić pizze. No ale już za późno.
Dawid
Jeszcze tylko 2 godziny i jestem w domu. Muszę się zastanowić, jak wytłumaczę Kamili ten pocałunek. Mam jej tak po prostu powiedzieć, że ją kocham? Sam nie wiem, czy chcę psuć naszą przyjaźń. A co jeśli ona czuje to samo i zmarnuję szansę na stworzenie związku? To mnie przerasta. Może podczas naszej rozmowy wywnioskuję, czy ona czuje do mnie coś więcej niż przyjaźń. Oby.
Kamila
Wszystko gotowe na przybycie Dawida. Teraz pozostaje tylko czekać.
- Dawid właśnie wysiada z busa. Wszyscy, chować się! - rozkazała Herman.
Wszyscy posłusznie poszli, a właściwie pobiegli na swoje miejsca. W pewnym momencie usłyszeliśmy dźwięk przekręcanego klucza w drzwiach. Gdy drzwi już się otworzyły, wszyscy wyszli ze swoich kryjówek i zgodnym chórem krzyknęliśmy: Niespodzianka! Dawid tak się przestraszył, że wypuścił wszystko, co miał w rękach.
- Idioci! Zawału przez was prawie dostałem! - powiedział to ciągle się śmiejąc.
Udawał obrażonego, ale oczywiście nikt się tym nie przejmował, bo wiedzieliśmy, że sprawiliśmy tym mu wielką radość. Wszyscy poszliśmy do salonu. Dawid zaczął nam opowiadać to co działo się na koncertach. Nie mogliśmy wytrzymać ze śmiechu. Po 3 godzinach Aloha Team poszedł do domu. Zostałam tylko ja, bo obiecałam Dawidowi, że pomogę mu to wszystko posprzątać. Dawid poszedł się przebrać, a ja zabrałam się za zmywanie.
- Musimy porozmawiać... - zaczął Dawid.
Ojejku, ale mnie tu dawno nie było. Przepraszam, że tak długo musieliście czekać na rozdział. Wszystko przez naukę. Ale teraz jak widzę moje proponowane oceny na semestr, to wiem, że było warto. Pewnie do świąt nie pojawi się nowy rozdział, więc chciałabym wam życzyć z całego serduszka wesołych, pogodnych świąt spędzonych w gronie rodziny.
Zakręcona :D
P.S.
Z boku pojawiła się ankieta.
Dawid dzisiaj wraca. Z jednej strony się cieszę, a z drugiej wiem, że będziemy musieli pogadać o tym "incydencie". Weekend minął mi bardzo szybko. Spotykałam się ze znajomymi Dawida, a właściwie teraz to są także moi znajomi. Przez resztę czasu oglądałam jakieś filmy. Wymyśliliśmy z Aloha Team'em, że zrobimy małe przyjęcie powitalne dla Dawida. Chłopaki zajęli się zrobieniem zakupów, a my musimy, coś z tych zakupów stworzyć. Chyba łatwiej byłoby zamówić pizze. No ale już za późno.
Dawid
Jeszcze tylko 2 godziny i jestem w domu. Muszę się zastanowić, jak wytłumaczę Kamili ten pocałunek. Mam jej tak po prostu powiedzieć, że ją kocham? Sam nie wiem, czy chcę psuć naszą przyjaźń. A co jeśli ona czuje to samo i zmarnuję szansę na stworzenie związku? To mnie przerasta. Może podczas naszej rozmowy wywnioskuję, czy ona czuje do mnie coś więcej niż przyjaźń. Oby.
Kamila
Wszystko gotowe na przybycie Dawida. Teraz pozostaje tylko czekać.
- Dawid właśnie wysiada z busa. Wszyscy, chować się! - rozkazała Herman.
Wszyscy posłusznie poszli, a właściwie pobiegli na swoje miejsca. W pewnym momencie usłyszeliśmy dźwięk przekręcanego klucza w drzwiach. Gdy drzwi już się otworzyły, wszyscy wyszli ze swoich kryjówek i zgodnym chórem krzyknęliśmy: Niespodzianka! Dawid tak się przestraszył, że wypuścił wszystko, co miał w rękach.
- Idioci! Zawału przez was prawie dostałem! - powiedział to ciągle się śmiejąc.
Udawał obrażonego, ale oczywiście nikt się tym nie przejmował, bo wiedzieliśmy, że sprawiliśmy tym mu wielką radość. Wszyscy poszliśmy do salonu. Dawid zaczął nam opowiadać to co działo się na koncertach. Nie mogliśmy wytrzymać ze śmiechu. Po 3 godzinach Aloha Team poszedł do domu. Zostałam tylko ja, bo obiecałam Dawidowi, że pomogę mu to wszystko posprzątać. Dawid poszedł się przebrać, a ja zabrałam się za zmywanie.
- Musimy porozmawiać... - zaczął Dawid.
Ojejku, ale mnie tu dawno nie było. Przepraszam, że tak długo musieliście czekać na rozdział. Wszystko przez naukę. Ale teraz jak widzę moje proponowane oceny na semestr, to wiem, że było warto. Pewnie do świąt nie pojawi się nowy rozdział, więc chciałabym wam życzyć z całego serduszka wesołych, pogodnych świąt spędzonych w gronie rodziny.
Zakręcona :D
P.S.
Z boku pojawiła się ankieta.
Subskrybuj:
Posty (Atom)